Studencki Zespół Góralski - Skalni

HistoriaAktualnościKontaktSiedzibaInfoGaleriaMuzyka

HISTORIA SKALNYCH


orzel

Studencki Zespół Góralski przy Politechnice Krakowskiej 1953-1959

rys2

W październiku 1953 r. na wydziale architektury Politechniki Krakowskiej zaczyna studia Andrzej Gąsienica Kotelnicki. Już w pierwszym tygodniu października wokół Andrzeja zaczyna zbierać się grupka studentów- górali, by w drugim tygodniu wraz z koleżankami i kolegami z innych uczelni przystąpić do regularnych prób zespołu.
Dziewczęta były z Akademii Medycznej, chłopcy z Politechniki, Wyższej Szkoły Ekonomicznej i Wyższej Szkoły Wychowania Fizycznego.



rys3

Pierwszy skład zespołu to:

  1. 1.   Jasia Rzadkosz z Akademii Medycznej, wydział stomatologii
  2. 2.   Józia Gąsienica Byrcyn z Akademii Medycznej, wydział lekarski
  3. 3.   Stasia Łukaszczyk z Akademii Medycznej, wydział lekarski
  4. 4.   Halinka Suska z Akademii Medycznej, wydział lekarski
  5. 5.   Zosia Świder z Akademii Medycznej, wydział lekarski
  6. 6.   Gienia Tunajek z Akademii Medycznej, wydział lekarski
  7. 7.   Andrzej Kotelnicki- Politechnika; wydział architektury
  8. 8.   Józek Pitoń- Wyższa Szkoła Wychowania Fizycznego
  9. 9.   Władek Lasak- Wyższa Szkoła Ekonomiczna
  10. 10. Wiesiek Białas- Politechnika; wydział budownictwa lądowego
  11. 11. Franek Trzebunia- Politechnika; wydział architektury
  12. 12. Wacek Majerczyk- Politechnika; wydział budownictwa lądowego
  13. 13. Bolek Trzmiel- Politechnika; tzw. "wolny słuchacz" architektury
  14. 14. Edek Rapacz- Politechnika; wydział mechaniczny
  15. 15. Leszek Lewicki- Politechnika; wydział architektury
  16. 16. Kazek Szewc- Politechnika; wydział architektury
  17. 17. Franek Sichelski- Politechnika; wydział budownictwa wodnego

rys.4
rys5

Foto: Taniec solowy: Jasia Rzadkosz i Andrzej Kotelnicki

rys6

Foto: Taniec zbójnicki

rys7

Z tych 17-u członków tylko dwóch (Leszek i Kazek) było z Krakowa. Pozostała 15-tka to górale ze Skalnego Podhala.

Andrzej Kotelnicki przed przyjściem na uczelnię należał do góralskiego zespołu na Olczy, gdzie był instruktorem, dlatego też działanie zespołu nie było "od przypadku do przypadku", lecz regularne. Próby odbywały się w ciągu całego roku akademickiego w każdy poniedziałek i czwartek od 1900-2100, nie na zasadzie: przyjdziemy, posiedzimy i coś zaśpiewamy, ale na twardym ćwiczeniu. Przed ogólnopolskim festiwalem zespołów studenckich w Łodzi w maju (8-go) 1955r. tak nam dał "w kość", że po próbie nie schodziliśmy po schodach, a zjeżdżali po poręczy (sala gdzie ćwiczyliśmy była nad stołówką). W tym czasie Andrzej był kierownikiem zespołu, instruktorem i załatwiał wszystkie sprawy, a przede wszystkim starał się zdobyć pieniądze na zakup stroi. Paru członków zespołu przez cały czas bycia w zespole miała własne stroje.

Foto: Taniec "dwójka" od lewej: Kierownik zespołu Andrzej Kotelnicki

Frekwencja na próbach była prawie zawsze 100 %. Czekaliśmy na poniedziałek i czwartek. Utarło się powiedzenie iż to nie zespół jest przy politechnice, a politechnika przy zespole. Ćwiczyliśmy intensywnie. Na tyle opanowaliśmy zbója, iż już 4 listopada 1953r. mogliśmy wystąpić dla Okręgowej Rady Związków Zawodowych na ul. Skarbowej 4. Pierwszymi solistami tańca góralskiego byli Andrzej Kotelnicki i Jasia Rzadkosz. Pierwszy skład muzyki to: Bolek Trzmiel- prym, Józek Pitoń- sekund i Wiesiek Białas- basy. Wiesiek grał na kontrabasie, bo nie mieliśmy jeszcze basów. Z biegiem czasu członkowie zespołu opanowali na tyle taniec góralski i zbója, że mogliśmy poszerzyć program o taniec dwójki i czwórki i powiększyć ilość figur w zbójnickim.

Foto: zwyrtanie; od lewej: Stasia Łukaszczyk i Jasia Rzadkosz

W ciągu 1954r. zespół bierze udział w części artystycznej imprez organizowanych przez Radę Okręgową ZSP w Krakowie. W maju tegoż roku zespół w składzie Zespołu Pieśni i Tańca Politechniki Krakowskiej wyjeżdża do Wrocławia na zaproszenie Politechniki Wrocławskiej. Zespół Pieśni i Tańca składał się z: chóru, orkiestry, baletu i zespołu góralskiego-z tym, że my występowaliśmy przede wszystkim oddzielnie. Razem występowaliśmy jedynie w eliminacjach- jako całość.

Foto : Od lewej:Józia Byrcyn, Franek Sichelski, Stasia Łukaszczyk, Kaziu Szewc, Jasia Rzadkosz


Foto: od lewej: Stasia Łukaszczyk, Franek Sichelski, Jasia Rzadkosz, Od prawej: Wacek Majerczyk, Józia Byrcyn

Foto: Jasia Rzadkosz i Kaziu Szewc

We Wrocławiu wystąpiliśmy w Hali Ludowej, tej w której w 1948 roku odbył się Ogólnoświatowy Kongres Demokratyczny. W 1954 roku do zespołu przychodzi jeden z najlepszych tancerzy Podhala- Staszek Bachleda- Kubański. Pracuje w dziale głównego mechanika politechniki. Od września tegoż roku zaczyna naukę w zasadniczej szkole budowlanej Józek Haza. Od przyjścia Józka mamy 4-ch muzykantów. W niedługim czasie odchodzi z zespołu Wiesiek Białas. W związku z tym Józek Pitoń przechodzi na basy.

Foto: Od lewej:Andrzej Kotelnicki, Kuba Bryniarski, Franek Sichelski, Jasia Chyc-Kręty, Wacek Majerczyk, Zosia Łukasczyk, Staszek Kubański, Gienia Tunajek, Od prawej; Tadek Maśniak i Jasia Kotelnicka

Na przełomie roku 1953/54 zaczynamy wydawać periodyk pt. "Nase gazdostwo", gdzie zamieszczamy artykuły związane z działalnością zespołu, architekturą podhalańską i gawędy. Oczywiście druk tego pisma nie w drukarni (nie ma na to funduszy) a na ręcznym powielaczu. Ukazało się kilka numerów. W październiku 1954 r. na wydział budownictwa lądowego politechniki przychodzą: Bronek Pawlikowski, Kuba Bryniarski i Jasiek Galica- Trzupek. W listopadzie w tymże roku stan liczebny zespołu powiększa się. Do zespołu przychodzą:

  1. 1. Jasia Chyc- Kręty z Wyższej Szkoły Ekonomicznej
  2. 2. Helcia Kluś z Wyższej Szkoły Ekonomicznej
  3. 3. Zosia Łukaszczyk- pracująca w przychodni lekarskiej
  4. 4. Marysia Tunajek- uczennica szkoły średniej
  5. 5. Marysia Stoch z Akademii Medycznej

Foto: od lewej: Kuba Bryniarski, Jasia Chyc Kręty, Bolek Bułecka, Franek Sichelski

Na koniec 1954r zespół liczy 26 członków. Wiek członków zespołu predysponuje go do programów jakbyśmy to dzisiaj określili w grupie "artystycznie opracowanej". Nasze programy składają się z: muzyki, śpiewu, tańca góralskiego, zbójnickiego i części słownej na którą składają się: opis stroju góralskiego i gawędy w wykonaniu Jędrka Kotelnickiego i Józka Pitonia. Wszystkie występy zespołu były gratisowe- chociaż za jeden dla K.Z.PZPR Huty im. Lenina, gdzie mieliśmy wystąpić o godz 21.00, a wystąpiliśmy dopiero o godz. 1.00 w nocy, dostaliśmy po talerzu bigosu ( "takie to były czasy"). Na niektóre występy zespołu, ale nieeliminacyjne zapraszaliśmy Bronię Ciułacz, Bolka Karpiela- Bułeckę, Tadka Styrczulę - Maśniaka z Kościeliska i Władka Mikudę z Olczy oraz muzykantów: Staszka Giewonta (sekund) i Wojtka Szeligę( basy) Staszek Giewont był z nami na całym festiwalu w Warszawie. Przez cały rok 1954 ćwiczyliśmy intensywnie. Na początku roku 1955 do zespołu przychodzi Józek Sojka z Krauszowa- student politechniki, solista chóru ( jego sławne- "Hejze ino fijołecku leśny"). Mamy więc Jego i Władka Lasaka- dwóch dobrych pytacy. W tymże roku do zespołu przychodzi też Wandzia Szado- studentka Akademii Medycznej.


Foto: od lewej: Halinka Suska, Wandzia Szado, Franek Sichelski

Rok 1955 to rok festiwali. W związku z tym nasilamy tempo prób. Andrzej załatwia na Grodzkiej salę z lustrami. Mówi: "przypotrzcie sie ziajoki jak wyglądocie w tońcu, jak pokryncone paragrafy". Wczesną wiosną odbywają się okręgowe eliminacje uczelnianych zespołów pieśni i tańca. Zespół Pieśni i Tańca Politechniki Krakowskiej zajmuje I-e miejsce. Jedziemy na eliminacje centralne do Łodzi. Centralne eliminacje odbywają się w dniach 8 i 9 maja ( "pamiętam bo 8-go były huczne imieniny Staszka Kubańskiego"). Nasz Zespół Pieśni i Tańca zajmuje II- gie miejsce. Pierwsze miejsce zajmuje Politechnika Warszawska, a III-ie Akademia Medyczna z Lublina. Mamy więc przepustkę na V-y światowy festiwal młodzieży i studentów, który odbędzie się w Warszawie.


Foto: Marysia Tunajek i Franek Sichelski

1-go lipca wyjeżdżamy do Warszawy na obóz przygotowawczy przed festiwalem. Obóz przygotowawczy trwa cały lipiec. Sam festiwal od 1-15 sierpnia. Udział w festiwalu bierze 1500 osób- członków zespołów studenckich i młodzieżowych z całej Polski. Zostajemy zakwaterowani u Kościuszkowców na Pradze. Warunki mieszkaniowe wojskowe, ale znośne. Za to wyżywienie fantastyczne. Koszt wyżywienia 55zł/ dzień/ osobę, podczas gdy normalnie jest 18 zł/ dobę/ osobę. Mamy oprócz występów jako zespół brać udział w ceremonii otwarcia festiwalu na stadionie X-lecia. Wiązałoby się to z codziennymi próbami od godz. 5.00 rano. Dzięki sprytowi Andrzeja Kotelnickiego uniknęliśmy tego. Andrzej zdołał przekonać panią prof. Mierzejewską, iż w polonezie stopy tancerzy idą na zewnątrz a w góralskim tańcu do wewnątrz i mogłoby to spowodować jego zmanierowanie. Mamy więc czas na próby naszego programu. Po miesiącu zespół jest w kondycyjnym gazie. Z naszego zespołu jedynie Wacek Majerczyk i Jasiek Galica muszą brać udział w próbach na stadionie X-lecia jako Lajkoniki.

Foto: od lewej: Bronek Pawlikowski, Jasiu Galica, Franek Sichelski

Równocześnie w akademiku "Dziekanka" trwa obóz przygotowawczy do konkursu tańca ludowego. Z naszego zespołu biorą w nim udział Gienia Tunajek, Andrzej Kotelnicki i Staszek Kubański. W tym czasie odbywa u Kościuszkowców służbę wojskową Stefek Dziadkowiec. Przed wojskiem był członkiem zespołu góralskiego na Olczy. Dlatego też będąc na urlopie przywiózł strój góralski i parę razy wystąpił z nami.

W roku 1955 telewizja polska zaczynała raczkować. Zasięg jej był tylko dla Warszawy. Wystąpiliśmy w studio telewizyjnym w programie dla Warszawy razem z Hindusem, który brał udział w wyścigu pokoju i przyjechał do Warszawy dwa tygodnie po zakończeniu wyścigu. Za udział w programie dostaliśmy po 12,50zł. W dniach 1-15 sierpnia trwał festiwal. W tym czasie występowaliśmy na różnych imprezach organizowanych w ramach tego festiwalu. 15 sierpnia wyjechaliśmy z Warszawy. Od października zaczął się rok akademicki, a więc i próby zespołu. W Sylwestra tegoż roku wyjeżdżamy na występ do Bukowiny Tatrzańskiej. Środkiem transportu jest ciężarówka. Przy kilkustopniowym mrozie trasę Kraków- Bukowina pokonujemy w "komfortowych" warunkach bo pod plandeką. Po występie i parogodzinnej zabawie każdy z nas wraca do domu "per pedes apostolorum" tzn. na własnych nogach. Ja na przykład do Białego Dunajca mam 12 km. W czerwcu 1956 r. kilku członków zespołu kończy studia. Nie przestajemy jednak być członkami zespołu. W maju 1957r. odbywają się Juwenalia. Żeby zdążyć na występ zespołu na rynku głównym Krakowa, który ma się odbyć w niedzielę przed południem (ok. 11.00 ) ja z Józkiem Pitoniem wyjeżdżamy z Zakopanego pociągiem o 23.30 w sobotę. Czym innym nie można było się dostać.

W roku 1957 swoje pięćdziesięciolecie obchodził związek studentów francuskich. Na te uroczystości został zaproszony Związek Studentów Polskich. Polskę reprezentować będą: kwintet smyczkowy z Wrocławia, teatr Bim- bom z Gdańska i zespół góralski Politechniki Krakowskiej. Członkami Bim-bomu byli Zbyszek Cybulski, późniejszy czołowy aktor polski, Jacek Fedorowicz i Bogumił Kobiela. Ilość członków naszego zespołu została ograniczona do 14 osób. W związku z tym w czerwcu odbyły się eliminacje, które miały miejsce w Rotundzie. Osobą kwalifikującą była pani prof. Mierzejewska. Na wyjazd zostali zakwalifikowani: dziewczęta: Jasia Rzadkosz, Jasia Chyc- Kręty i Jasia Kotelnicka; muzykanci: Bolek Trzmiel, Józek Pitoń, Józek Haza i Władek Trebunia Tutka (wówczas 15-letni chłopiec- uczeń Technikum Sztuk Plastycznych); chłopcy: Andrzej Kotelnicki, Wacek Majerczyk, Leszek Lewicki, Kazek Szewc, Franek Sichelski, Kuba Bryniarski i Bronek Pawlikowski.

Foto: Zespół we Francji

Foto: Zespół w Ośrodkach Polonijnych

Przez cały lipiec i sierpień odbywały się intensywne próby w sali przy ulicy Nowotarskiej w Zakopanem- cztery razy w ciągu każdego tygodnia. W pierwszych dniach września mieliśmy 2-dniowe zgrupowanie w Warszawie. 7 września wyjechaliśmy pociągiem do Paryża z przesiadką w Studgarcie. Jest godzina 21.00. Mamy 40 minut czasu do odjazdu pociągu Studgard - Paryż. Wychodzimy przed dworzec. Przeżywamy drobny szok. W przeciwieństwie do krajów bloku sowieckiego- miasto pięknie oświetlone-kolorowo, jezdnia z kostki brukowej lśni, a w salonie sprzedaży samochodów, samochody kręcą się jak zabawki. Po przyjeździe do Paryża zostaliśmy zakwaterowani w domu akademickim na Saint Anthony. Pokoje jednoosobowe z aneksem kuchennym i łazienką. W przeciwieństwie do naszych przeładowanych akademików- warunki fantastyczne. Występujemy w ambasadzie rumuńskiej dla delegacji z krajów RWPG i koncercie galowym w ramach obchodów 50-lecia związku studentów francuskich. Występ ten zorganizowany jest w teatrze pod wieżą Eiffle'a.

Foto: Występ zespołu we Francji. Odbiór nagrody: Jasia Rzadkosz i Andrzej Kotelnicki

W trakcie występu i po występie miały miejsce dwa epizody. Pierwszy- w czasie tańca zbójnickiego przy figurze "przerzucania ciupag" widzowie z pierwszych rzędów zaczęli uciekać na tyły widowni- widocznie w obawie, że któraś z ciupag wyląduje na ich głowach. Drugi epizod był dla nas raczej nieprzyjemny. Po wyjściu z teatru (byliśmy w strojach) podchodzi do mnie i Bronka 20-letni młodzieniec i mówi czystą polszczyzną- "wy komuniści". Na to Bronek, który znany był z refleksu i ciętego języka mówi- "my jesteśmy tak bliscy komunizmowi jak pan miłości do ojczyzny". Facet się zmył. Po zakończeniu festiwalu związanego z 50-leciem Związku Studentów ambasada polska przedłużyła nam pobyt w Paryżu o następny tydzień. Mieszkaliśmy dalej w tym samym akademiku, skąd wyjeżdżaliśmy na występy do ośrodków polonijnych w Lille , Lance i Troyes.




Foto: Wyjazd do Ośrodków Polonijnych

Wracając jeszcze do naszego przyjazdu do Paryża wspomnę o dwóch faktach. Pierwszy to- przyjechaliśmy w piątek, a w niedzielę zjawił się u nas handlarz mówiący po polsku oferując nam zakup zegarków. Każdy z członków zespołu dostał 10000 franków "kieszonkowego"- równowartość 20 dolarów. Bronek Pawlikowski dał się nabrać i kupił "operę" za 10000 franków. Na wygląd fajny zegarek, pozłacany (ze złota "klamkowego"- mosiądz). Jak się później okazało zegarek ten na bazarze kosztował 3500 franków.

Drugi to - o naszym przyjeździe dowiedział się pan Baliga, góral z Olczy. Pracował jako górnik. Znalazł nas w akademiku. Zagrała muzyka- wtedy przekonaliśmy się co znaczy tęsknota za krajem, młodością i umiłowaniem swoich korzeni. Nie krępował się, płakał z radości. Jeździł z nami do ośrodków polonijnych, żeby tylko posłuchać śpiewu i muzyki. Po powrocie do Paryża z ostatniego naszego wyjazdu, a było to o godz. 300 w nocy, kiedy zaśpiewaliśmy mu -

"dobranoc, dobranoc ino nie kozdemu
ino temu chłopcu co idzie du domu"

widziało się że się nie rozstaniemy, tak bardzo płakał i żegnał się z nami. W czasie wyjazdu do ośrodków polonijnych dawaliśmy poszerzony program, który trwał około 1,5-2 godzin. Wszędzie byliśmy przyjmowani bardzo serdecznie. Dało się zauważyć jak bardzo nasi rodacy tęsknią za ojczystym krajem. W nas widzieli cząstkę Polski. W czasach komuny nie mogli odwiedzać rodzinnego kraju. My prawdopodobnie też nie mogliśmy wyjechać do Francji, gdyby dalej istniała "żelazna kurtyna". Po dwu tygodniach pobytu we Francji wróciliśmy do kraju. Nikt nie został na "zgniłym" zachodzie.

Od października zaczął się nowy rok akademicki, a więc regularne próby zespołu i udział w imprezach kulturalnych Krakowa.

Foto: W środku z warkoczami Jasia Rzadkosz, Halinka Suska obok Stasia Łukaszczyk

W marcu 1959 r. zespół wyjeżdża do Sarajewa (dzisiejsza Bośnia i Hercegowina).Zostaliśmy zakwaterowani w domu akademickim. Warunki nieco gorsze niż w polskich akademikach. Dajemy kilka występów w Sarajewie.

Foto: Taniec Józka Pitonia i Andrzeja Kotelnickiego

Prawdziwą frajdę zrobili nam gospodarze organizując wyjazd do przepięknego Dubrownika.



Foto: Jugosławia, Dubrownik

Jedziemy koleją biegnącą w górach. W dolinie tak jak u nas pasą się krowy i owce, a kobiety przędą wełnę i pletą (robią na drutach) swetry, skarpety i rękawiczki. Wjeżdżamy do Dubrownika. Jest koniec marca a temperatura sięga 30 o C. Jesteśmy oczarowani przepięknym miastem, jego roślinnością i drzewostanem. Mamy wrażenie, że jesteśmy w ogrodzie botanicznym. Architektura typowa dla krajów południowo-europejskich, a więc budowle przede wszystkim z kamienia, podstawowego materiału budowlanego. Uliczki z kamienia wąskie i strome ze względu na istniejące ukształtowanie terenu. W związku z tym, iż jest bardzo ciepło możemy się kąpać w Adriatyku. Wielkanoc spędzamy w Dubrowniku, mieście prawosławia, islamu i katolicyzmu. Po Wielkanocy wyjeżdżamy do Sarajewa, a stąd do Polski.

Foto: Kolacja z Gospodarzami, Od lewej u góry: Jasia i Andrzej Kotelniccy, U dołu Bolek Karpiel-Bułecka obok Jasia i Franek Sichelscy z prawej: Tadziu Styrczula-Maśniak

Foto: od lewej- Władziu Trebunia-Tutka, Bolek Bułecka, Tadek Maśniak, Józek Pitoń, Józek Haza i Wacek Majerczyk

Foto: Zespół w Sarajewie

Foto: od lewej;Jasia Chyc-Kręty,Jasia Rzadkosz,Zosia Łukaszczyk, Jasia Łukaszczyk-Kotelnicka

Powrót koleją trwa 52 godziny. W roku 1959 kończy studia przeważająca ilość koleżanek i kolegów, z 26 członków zespołu z 1954r. pozostało 5-ciu. W międzyczasie do zespołu przyszli nowi członkowie, studenci pochodzący z Podhala i nie tylko, reprezentujący różne uczelnie Krakowa. Praktycznie był to już zespół międzyuczelniany. W późniejszych latach powstały dwa studenckie zespoły góralskie, które z biegiem czasu połączyły się w jeden zespół działający przy Akademii Rolniczej. Zespół przyjął nazwę "Skalni". Zespół nasz działający przy Politechnice Krakowskiej poprzez systematyczność i solidność w czasie prób dał mocne podwaliny pod studencki ruch regionalny. Po ukończeniu studiów nie zaprzestaliśmy kontaktów koleżeńskich. Organizujemy spotkania, na których wspominamy tamte jakże fantastyczne czasy. Biedne bo biedne ale niezapomniane. Jako pierwsi spośród członków studenckich zespołów góralskich nie skończyliśmy z działalnością w zespołach góralskich i tak Józek Pitoń był instruktorem i kierownikiem zespołu im. Klimka Bachledy w Zakopanem. Prócz tego do dnia dzisiejszego służy swoją fachową wiedzą zespołom na terenie Zakopanego i Kościeliska. Ja z żoną Jasią założyliśmy i prowadziliśmy zespół im. Andrzeja Skupnia- Florka w Białym Dunajcu. W nasze ślady poszli późniejsi członkowie studenckich zespołów góralskich. Do zespołu "Skalni" należały również nasze dzieci:

  1. 1. śp. Hania Sichelska -Banaś- instruktor śpiewu i tańca dziewcząt
  2. 2. Romek Sichelski - solista tańca
  3. 3. Adam Sichelski
  4. 4. Basia Stróżak- Sichelska
  5. 5. Kasia Dziubas-Stoch
  6. 6. Jędrek Stoch
  7. 7. Krzysiu Trebunia-Tutka - prymista

Dla lepszego skojarzenia "kto jest kto" wśród dziewcząt - podaję nazwiska dziewcząt po zmianie stanu cywilnego i tak:

  1. 1. Jasia Rzadkosz-Sichelska
  2. 2. Józia Byrcyn-Moldenhaverr
  3. 3. Stasia Łukaszczyk -Słupecka
  4. 4. Halinka Suska-Dziubas
  5. 5. Zosia Świder-Mrugała
  6. 6. Gienia Tunajek-Kubańska
  7. 7. Jasia Chyc -Kręty- Chramiec -Głąbik
  8. 8. Helcia Kluś- Noga
  9. 9. Zosia Łukaszczyk- Antoł
  10. 10. Marysia Tunajek- Łojas
  11. 11. Marysia Stoch- Chowaniec
  12. 12. Wańdzia Szado-Kudasik

Byli chłopcy byli
Ale sie minyni
I my sie miniemy
Po malućkiyj kwili

Z 26-cio osobowego składu Studenckiego Zespołu Góralskiego przy Politechnice Krakowskiej, pierwszej generacji późniejszych "Skalnych" odeszło już 12 koleżanek i kolegów. To Im przede wszystkim dedykuję powyższe wspomnienia

Biały Dunajec, grudzień 2009
Opracował: Franciszek Sichelski
Opracowanie graficzne: Janina Sichelska
Rys. Władysław Trebunia -Tutka









50 lat studenckiego śpiewania, grania i tańczenia po góralsku

(...) Bo lud twardsy jak skała
wiecniejsy jak smreki
obycaju Podhala
nie opuści na wieki
  Górole, Górole
Góralsko muzyka
Cały świat obyjdzies
Nima takiej nika

Józef Pitorak

Wierność obyczajom ojców, umiłowanie "ślebody" i muzyki, której "nie odnajdzies nika" sprawiły, iż w roku 1952 w Podhalańskiej Bursie przy ulicy Mikołajskiej 6, pochodzący z Podhala studenci AGH utworzyli pod przewodnictwem Jana Kuchty góralską grupę folklorystyczną w ramach Zespołu Pieśni i Tańca AGH. Niewiele wiadomo o działalności tej grupy - nie zachowały się bowiem żadne dokumenty. Z ustnych przekazów wiadomo jedynie, że zorganizowali się głównie po to, by w tych trudnych, stalinowskich czasach uciec od socjalistycznej indoktrynacji - muzyka, śpiew i taniec góralski dawały im poczucie "ślebody". O ilości występów nic nie wiadomo. Odnieśli sukces na Festiwalu Folklorystycznym Ziem Zachodnich w 1953 roku we Wrocławiu. Chwała im, bo od nich rozpoczęła się trwająca już 50 lat historia "SKALNYCH".
Jesienią 1953 roku studenci Politechniki Krakowskiej (głownie z architektury), za przykładem kolegów z AGH i z takich samych motywów, zakładają nowy Zespół Góralski. Kierował nim , aż do 1958 roku Andrzej Gąsienica-Kotelnicki. Zespół miał już charakter międzyuczelniany, bo występowali w nim także studenci, a zwłaszcza studentki z innych krakowskich uczelni. Początki były trudne, bo przed każdym występem trzeba było jechać na Podhale i pożyczać stroje. Zespół przez dwa lata wydawał pismo "Nase Gazdostwo".
W 1955 roku Zespół zdobył I nagrodę na Festiwalu Muzyki Pieśni i Tańca w Łodzi i został zakwalifikowany do udziału w Światowym Festiwalu Młodzieży i Studentów w Warszawie, gdzie dwie pary w konkursie tańca zdobyły pierwsze nagrody, a Zespół - wyróżnienie. Po "polskim październiku 56" patronat nad Zespołem przejęło Zrzeszenie Studentów Polskich. Kierownikiem był nadal Andrzej Gąsienica - Kotelnicki, a zastępcą ds. kontaktów z Radą Okręgową ZSP został Stanisław Jakub Urbańczyk. W 1957r. reprezentacja Zespołu uczestniczy w kolejnym Światowym Festiwalu Młodzieży i Studentów w Moskwie - wracają z I nagrodą w konkursie tanecznych par. Po tym sukcesie, jesienią 1957 roku Zespół wyjeżdża do Paryża na I Festiwal Kultury Studentów Francuskich (to pierwszy zespół studencki w historii PRL wypuszczony za "żelazną kurtynę"). Zespół koncertował w Polsce, na Węgrzech i w Jugosławii. Rok 1958, to ostatni rok działania tego Zespołu. Część członków po zakończeniu studiów wyjechała z Krakowa, a pozostali przeszli do tworzonego ponownie przy AGH Międzyuczelnianego Zespołu Góralskiego pod auspicjami RO ZSP. Organizatorem i potem (do 1963 r) kierownikiem tego Zespołu był Stanisław Budzyński. Mecenat Uczelni i RO ZSP sprawił, iż organizacja Zespołu zaczęła nabierać profesjonalności. Sukcesywnie kupowano nowe stroje i instrumenty, Co roku ogłaszano też nabór nowych członków i prowadzono systematyczne próby oraz organizowano liczne koncerty. Dzięki temu Międzyuczelniany Zespół Góralski stał się wizytówką akademickiego środowiska w Krakowie. Zaczął odnosić liczne sukcesy. W 1961 roku na II Festiwalu Kultury Studentów PRL w Gdańsku zdobył I miejsce i otrzymał nagrodę Ministra Kultury i Sztuki. W następnym roku zdobył dwie I nagrody: na Wielkim Festiwalu Muzyki i Tańca w Łodzi i we Francji na Międzynarodowym Festiwalu Kultury Studentów w Lille. Jesienią 1963 r. kierownikiem organizacyjnym Zespołu został Józef Buńda, a artystycznym Leszek Rogala-Lewicki. Wiosną 1964 roku Zespół Góralski przyjmuję nazwę "HYRNI". Jesienią 1964 r. kierownictwo artystyczne obejmuje Stanisław Lassak (Marysiok).
Rok 1965 to kolejne sukcesy Zespołu: I miejsce na IV Festiwalu Kultury Studentów w Warszawie, udane koncerty z okazji X-lecia ZSP, udział w Święcie Winobrania w Dijon (Francja). W 1966 roku oficjalne kierownictwo nad muzyką w Zespole obejmuje prymista nad prymistami - Władysław Trebunia -Tutka. Jesienią 1966 r. Zespół występuje na Międzynarodowym Festiwalu Folkloru Ziem Górskich w Zakopanem i zostaje zauważony przez radio i telewizję. Rok 1967 był dla Zespołu bardzo intensywny. Wiosną - wycieczka do NRD potem obchody 15-lecia Zespołu, latem - wyjazd do Bułgarii i na Festiwal Folklorystyczny w Istambule. Jesienią - występ na Jesieni Tatrzańskiej wspólnie z legendarną prymistką -Bronisławą Konieczną (Dziadońką) oraz wyjazd 13 osobowej grupy do Glasgow w Szkocji. Na przełomie 1967/68 zmienia się kierownictwo Zespołu - sprawy organizacyjne przejmuje Kazimierz Urbańczyk, artystyczne Andrzej Boba, a muzyką, pod nieobecność Władysława Trebuni-Tutki, dobrze kierowała Marianna Gut.
W czerwcu 1968 roku następuje połączenie Zespołu Góralskiego "HYRNI" ze Studenckim Zespołem Góralskim "REGLE", działającym od 1960 roku przy Wyższej Szkole Rolniczej.
Powstały w ten sposób Zespół przyjął nazwę "SKALNI",
a patronat nad nim przejęła Wyższa Szkoła Rolnicza i RO ZSP w Krakowie. Pierwszym kierownikiem organizacyjnym Góralskiego Zespołu "SKALNI" został Andrzej Boba, a artystycznym Stanisław Lassak (Helios).
Łamiąc dotychczasową chronologię musimy wrócić do roku 1960,
kiedy to grupa świeżo upieczonych studentów WSR - absolwentów Technikum Hodowlanego w Nawojowej - założyła Zespół Góralski "HALNY". Kierował nim Eugeniusz Kusior. Zespół dość szybko przygotował program wzorowany na programie szkolnego zespołu w Nawojowej i po pierwszym występie, jeszcze w pożyczonych strojach zaskarbił sobie przychylność i mecenat Rektora WSR oraz Związku Młodzieży Wiejskiej. Był to sprawny Zespół, który był bardzo dobrze przyjmowany przez publiczność w całej Polsce (między innymi udane tourne po województwie koszalińskim w 1961 r. i po województwie gdańskim w 1963 r). Niestety na wszystkich przeglądach zajmował miejsce za Międzyuczelnianym Zespole Góralskim ZSP, ponieważ jego program z punktu widzenia etnograficznego był niejednorodny. Składały się na niego elementy zarówno z regionu tatrzańskiego, orawskiego, spiskiego, pienińskiego i żywieckiego. W 1964 roku Zespół rozpoczął zmieniać swój wizerunku i zaprosił do współpracy wybitnych fachowców Kazimierza Boguckiego (choreografia) i Aleksandrę Szurmiak-Bogucką (muzyka i śpiew). Dość szybko pod ich kierunkiem Zespół przygotował program prezentujący folklor górali tatrzańskich i przyjął nazwę "REGLE", a kierownictwo objął Andrzej Pawłowski . W roku 1965 Zespół "REGLE" przez cały miesiąc koncertował na Ziemi Rzeszowskiej. W następnym odbył dużo koncertów w całym kraju i doskonalił swój program. Praca ta dała efekty - w 1967 roku "REGLE" odniosły wiele sukcesów:
I miejsce na Międzywojewódzkiej Scenie Amatora w Kielcach;
I miejsce (pierwszy raz przed zespołem "HYRNI") na przeglądzie zespołów Studenckich; wyróżnienie na III Międzynarodowym Festiwalu Folkloru Ziem Górskich w Zakopanem oraz udział w Ogólnopolskich Spotkaniach Artystycznych w Lublinie. Jesienią 1967 roku kierownictwo organizacyjne "REGLI" obejmuje Franciszek Soból, a artystyczne - Stanisław Lassak (Helios)
W wielu wspomnieniach z tego okresu mówi się o konflikcie między "HYRNYMI", a "REGLAMI". Prawdę mówiąc - konfliktu takiego nigdy nie było między członkami tych Zespołów. Owszem - istniał ostry konflikt między ZSP, które było patronem "HYRNYCH", a ZMW, które chlubiło się "REGLAMI". Dlatego "REGLE" nigdy nie wyjechały za granicę, bo jako zespół studencki musiały mieć wtedy błogosławieństwo Rady Naczelnej ZSP. Połączenie zespołów było świetnym posunięciem i stało się bardzo mocnym fundamentem dla trwającej do dziś potęgi Góralskiego Zespołu "SKALNI". Była ona budowana już wspólnie przez studencką rodzinę góralską.
Wróćmy do chronologii. Po pamiętnych "wypadkach marcowych"
zespoły studenckie nie miały wzięcia - "SKALNI" nie koncertowali też zbyt wiele, ale dzięki temu całą jesień 1968 roku mogli poświęcić na przygotowanie nowego programu. Z tym programem Zespół wystąpił na Międzynarodowym Festiwalu Folkloru Ziem Górskich w Zakopanym w 1969 roku i zdobył II miejsce ("Srebrną Ciupagę").
Po tym wielkim sukcesie kierownictwo Zespołu objął Karol Stoch.
Rok 1970 zapisał się udanymi występami we Francji i Anglii oraz licznymi koncertami w Polsce. Jesienią następuje kolejna zmiana we władzach Zespołu - kierownictwo organizacyjne obejmuje Andrzej Karpiel, a artystyczne Franciszek Naglak. W 1971 roku koncerty w Polsce i w Bułgarii oraz początek przygotowań do Festiwalu Kultury Studentów PRL. To okres dobrej współpracy Zespołu "SKALNI" z ZSP, głównie za sprawą pełnej inicjatywy i góralskiej pasji Barbary Wójcikiewicz - wiceprzewodniczącej Rady Uczelnianej ZSP przy WSR. Jesienią 1971 roku WSR zatrudniła na stanowisku kierownika Zespołu "SKALNI" Stanisława Budzyńskiego (pełnił tę funkcję do 1978 r.). Sprawy artystyczne prowadził dalej, aż do 1979, Franciszek Naglak, (chociaż nie zawsze był na afiszu). Rok 1972, rok Jubileuszu 20 - lecia Zespołu "SKALNI" przyniósł kolejne sukcesy: Najwyższa nagroda Ogólnopolskiego Przeglądu Zespołów Folklorystycznych "Terpsychora 72", czyli Grand Prix V Festiwalu Kultury Studentów PRL; "Specjalna Ciupaga Dziennikarzy" na Festiwalu Folkloru Ziem Górskich w Zakopanem; udane występy w Czechosłowacji. Z okazji jubileuszu "SKALNI" zostają odznaczeni: Złotą Odznaką "Zasłużony dla Akademii Rolniczej (w 1972 r. WSR została Akademią Rolniczą), oraz Złotą Odznaką Zrzeszenia Studentów Polskich. W 1973 roku (przedłużenie obchodów jubileuszowych) "SKALNI" zostają uhonorowani Złotą Odznaką "Za zasługi dla Ziemi Krakowskiej" oraz specjalną nagrodą Prezydium WRN w Krakowie za osiągnięcia w dziedzinie upowszechniania kultury. W przeglądzie studenckich zespołów zdobywają wielką nagrodę "Złoty Lajkonik". Do tego dodać trzeba występy w Szwecji oraz Republice Federalnej Niemiec. Jesienią utworzona zostaje Rada Artystyczna Zespołu, którą przez rok kierował Franciszek Bachleda-Księdzularz. Rok 1974 to liczne wyjazdy zagraniczne - ZSRR, Węgry, Austria, Francja i Hiszpania.
W Hiszpanii "SKALNI" wzięli udział Międzynarodowym Festiwalu Folklorystycznym w Guadalajara - zdobyli Nagrodę Specjalną. Rok 1975 - sukcesy krajowe: Nagroda Ogólnopolskiego Przeglądu Zespołów Artystycznych -"AGRARIA 75" i "Złoty Liść Jesieni Tatrzańskiej" na MFFZG w Zakopanem. Rok 1976 - był znów bardzo płodny w wyjazdy zagraniczne - ZSRR, Czechosłowacja, Jugosławia, Grecja i Turcja. W Turcji (Efez) na Międzynarodowym Festiwalu Folklorystycznym Zespół zdobywa I Nagrodę "Złota Artemida".
W 1977 roku Zespół "SKALNI" obchodził 25 - lecie. Z tej okazji było wiele koncertów i Złota Odznaka miasta Krakowa. Na Festiwalu w Zwoleniu Zespół zdobył "Kryształowy Puchar". W 1978 roku oprócz licznych występów w kraju Zespół miał także koncerty w Czechosłowacji i na Cyprze. Jesienią kierownictwo Zespołu "SKALNI" objął Bogdan Wawrzeńczyk. Następny, 1979 rok przynosi kolejną nagrodę Międzynarodowego Festiwalu Folkloru Ziem Górskich w Zakopanym - "Złoty Liść Jesieni Tatrzańskiej". Latem Zespół koncertuje we Francji i Włoszech. Jesienią Andrzej Jakubiec objął artystyczne kierownictwo Zespołu.
W związku z tym, że do Zespołu co roku przybywali nowi członkowie, których w większości przypadków trzeba było uczyć podstaw tańca i śpiewu, od roku 1976 roku zaczęli pracować w Zespole instruktorzy. Byli nimi wybijający się członkowie Zespołu, najczęściej po dodatkowych kursach instruktorskich. Instruktorzy wraz z kierownikiem artystycznym tworzyli Radę Artystyczną Zespołu. W latach 1976 - 1980 instruktorami w Zespole "SKALNI" byli: Władysław Trebunia-Tutka, Stanisław Graca, Anna Naglak, Jerzy Czyszczoń, Anna Sichelska, Stanisława Szostak, Andrzej Jakubiec i Jan Karpiel "Bułecka".
W roku 1980 Zespól występował w Jugosławii i CSRS, a w kraju podczas Międzynarodowego Festiwalu Studenckich Zespołów Folklorystycznych w Sosnowcu zdobył III nagrodę i Puchar - "Za autentyzm prezentowanego programu", oraz "Za konsekwentne trwanie przy odwiecznych wartościach folkloru i godne kultywowanie tradycji ojców". Jesienią kierownictwo Zespołu "SKALNI" obejmuje Ryszard Gąska - stanowisko to piastował aż do jesieni 1999 roku.
Rok 1981 - "SKALNI" zdobyli I miejsce w konkursie zespołów kolędniczych w Bukowinie Tatrzańskiej i I miejsce -"Złota Spinka" na Festiwalu Górali Polskich w Żywcu. Z powodu "gorącego czasu" w Polsce, Zespół nie wyjechał za granicę. Również w 1982 roku, także nie było wyjazdów ze względu na stan wojenny. W konkursie tańca zbójnickiego w Bukowinie Tatrzańskiej "SKALNI" zdobyli I nagrodę. W tymże roku SZSP (niezbyt udany następca Zrzeszenia Studentów Polskich) przestało być patronem Zespołu. Od tej chwili "SKALNI" są Studenckim Zespołem Góralskim Akademii Rolniczej w Krakowie. Oczywiście - Zespół ma niezmiennie międzyuczelniany charakter, jest otwarty dla studentów wszystkich krakowskich uczelni. Władze Akademii Rolniczej rozumiejąc dobrze wychowawczo - edukacyjną rolę Zespołu "SKALNI" starają się tworzyć dla jego działalności jak najlepsze warunki. Zespół otrzymał siedzibę, którą członkowie Zespołu urządzili "z góralska zmyślnością i smakiem". Dziś jest ona miejscem licznych spotkań i "posiadów". Rok 1983 - Zespół koncertował w Grecji, a na Festiwalu Górali Polskich w Żywcu zdobył II nagrodę. Rok 1984 - koncerty w Bułgarii i na Węgrzech. Rok 1985 - I miejsce - "Złota Spinka" na Festiwalu Górali Polskich w Żywcu oraz 2 wyjazdy zagraniczne: Czechosłowacja oraz Holandia. Rok 1986 - upłynął pod znakiem występów w kraju i za granicą - NRD, Austria i Belgia. Rok 1987 - w konkursie tańca zbójnickiego w Bukowinie Tatrzańskiej "SKALNI" zajęli I miejsce. Koncertują w Holandii i Belgii. Rok 1988 - koncerty we Lwowie. Rok 1989 - zwycięstwo w konkursie "zbójników" w Bukowinie Tatrzańskiej i koncerty w Szkocji i w Kownie (Litwa).
1990 rok - "SKALNI" kolejny raz na Festiwalu Górali Polskich w Żywcu zdobywają I miejsce i "Złotą Spinkę". Koncertowali na Sycylii oraz na Słowacji Rok 1991 upływał pod znakiem przygotowań nowych programów oraz jubileuszu 40-lecia Zespołu. Rok 1992 - obchody jubileuszowe ukoronowane zdobyciem I miejsca - "Złota Ciupaga" na Międzynarodowym Festiwalu Folkloru Ziem Górskich w Zakopanem. Koncerty we Francji. W następnym roku ponownie wyjechali do Francji Rok 1994 - występy w Hiszpanii, Rumunii oraz Belgii. Rok 1995 - I miejsce w konkursie tańca zbójnickiego w Bukowinie Tatrzańskiej, I miejsce w konkursie kapel w Nowym Targu, I miejsce w konkursie kapel podczas Jesieni Tatrzańskiej w Zakopanem. Koncerty we Włoszech: Rok 1996 - I miejsce w konkursie tańca zbójnickiego w Bukowinie Tatrzańskiej, a na Festiwalu Górali Polskich w Żywcu grad nagród: Zespół zajmuje II miejsce, zaś kapela i zespół śpiewaczy I miejsca. Ponadto"SKALNI" koncertowali także w Rumunii.
Rok 1997- Uroczysty jubileusz 45-lecia "SKALNYCH"- pierwsza część podczas "Jesieni Tatrzańskiej w Zakopanem druga - w listopadzie w Krakowie, gdzie odbył się piękny koncert i nie mniej udane posiady. Było to ogromnie miłe spotkanie młodych i starych (dawnych) członków Zespołu. Rok 1998 - "SKALNI" z wielkim powodzeniem wystąpili podczas "Tygodnia Kultury Beskidzkiej" w Wiśle. Rok 1999 - II miejsce w konkursie tańca zbójnickiego w Bukowinie T. Jesienią tego roku Ryszard Gąska po 20 - letnim, doskonałym prowadzeniu Zespołu "SKALNI" przekazał pałeczkę nowemu kierownikowi, którym został Józef Brzuchacz.
W okresie od 1981 - 1999 roku kolejno kierownikami artystycznymi Zespołu "SKALNI" byli: Andrzej Jakubiec, Jerzy Czyszczoń, Janina Maciata, Stanisław Łukaszczyk, Stanisława Trebunia-Staszel, a instruktorami między innymi byli: Krzysztof Trebunia-Tutka, Andrzej Skupień, Robert Sroka, Józef Brzuchacz. W tym czasie przygotowali wraz z Zespołem następujące widowiska obrzędowe: "Jasełka góralskie", "Zielone Świątki", "Na hali", "Wesele góralski" i "U zbójników". Widowiska te były wielokrotnie wystawiane na scenach całej Polski.
Rok 2000 - Udział w Tygodniu Kultury Beskidzkiej w Wiśle, oraz w Międzynarodowym Festiwalu Folklorystycznym w Miszkolcu na Węgrzech. Rok 2002 - I miejsce w konkursie śpiewu na "Sabałowych Bajaniach" w Bukowinie Tatrzańskiej, udział w Festiwalu "Polska Wiosna w Mołdawii" w Kiszyniowie oraz trwające od poprzedniego roku przygotowania do obchodów Wielkiego Jubileuszu.
50 - LECIA Góralskiego Zespołu "SKALNI".
W jubileuszowym roku Studenckim Zespołem "SKALNI" kieruje Józef Brzuchacz i Rada Artystyczna w składzie: Marta Zagórska, Barbara Stoch i Andrzej Naglak.
Na tym kończę ten krótki rys historyczny, zdając sobie sprawę z jego niedoskonałości. Nie napisałem bowiem o ogromnej liczbie koncertów krajowych, które Studencki Zespół Góralski dawał na przeglądach i festiwalach oraz "z okazji i ku czci"- w wielkich salach koncertowych i teatralnych, w klubach robotniczych i wiejskich, w halach fabrycznych i w plenerze (szacuje się, że było ich ponad 1500), które rozsławiały folklor Podhala. Nie napisałem, że w przez sale prób w drodze na scenę przewinęło się przez 50 lat ponad 2000 dziewcząt i chłopców z góralskich dziedzin, że Zespół był dla nich lekarstwem na tęsknotę za domem, był pomocą w pierwszych, trudnych kontaktach z Uczelnią i wielkim miastem, że uczył ich życia w gromadzie, uczył odpowiedzialności, dyscypliny i organizacji. Nie napisałem nic o roli edukacyjnej Zespołu, a była i jest ona ogromna. Mam tu na myśli edukację ogólną i folklorystyczną. Tę pierwszą członkowie Zespołu zdobywali występując w całej Polski i prawie we wszystkich krajach Europy - do roku 1990 niewielu studentów miała takie możliwości. Nie mniej ważna jest edukacja folklorystyczna - wiele góralskich dziewcząt i chłopców, nie mówiąc o "ceperskich", tak na dobrą sprawę dopiero w Zespole poznało, a potem doskonaliło folklor Podhala. Zespół pokazał im jego wielką wartość, pokazał, że dorobek kulturalny górali to wielki wkład w kulturę narodową Polski, że może być on powodem do dumy. Nie napisałem też o roli kulturotwórczej Zespołu, choć temat ten jest przedmiotem 2 prac magisterskich na Uniwersytecie Jagiellońskim, których autorkami są byłe członkinie "SKALNYCH" - Anna Naglak i Janina Maciata. Nie napisałem o członkach Studenckiego Zespołu Góralskiego, którzy po odejściu z Zespołu prowadzili i prowadzą nadal, często założone przez nich samych, zespoły na Podhalu, a nawet w Nowej Hucie. Spośród wielu wspomnę tylko Michała Bobaka, który w Nowym Targu utworzył świetny zespół "Swarni" i Kazimierza Lassaka (Marysioka), który wraz ze swą żoną Anną założyli przed pół wiekiem i prowadzą do dziś Góralski Zespół "Hamernik" w Nowej Hucie. Nie poruszyłem jeszcze całego mnóstwa problemów, bo to jest temat na obszerną monografię. Zespół "SKALNI" to przecież fenomen na skalę światową. Nigdzie nie ma bowiem takiego zespołu folklorystycznego jak "SKALNI", który w oddaleniu od swego regionu przez 50 lat pielęgnuje z wielką pieczołowitością tradycję ojców, odkrywa ją na nowo dla szerokiej publiczności zachowując przy tym wysoki poziom artystyczny.
Świętujmy wszyscy jublileusz naszego, wspaniałego
Studenckiego Zespołu Góralskiego "SKALNI"

Andrzej Pawłowski
(członek Zespołu w latach 1960 -70)

Od Autora
Podczas pisania historii "SKALNYCH" korzystałem z dokumentów udostępnionych mi przez kierownictwo Zespołu. Bardzo cenne informacje uzyskałem od Kazia Urbańczyka, który na stronie internetowej http://www.cyf-kr.edu.pl/~z4urbanc/litera/HYRNI.html wspaniale opisał historię od 1952 - 1969 r. Warto na te stronę zajrzeć. Bardzo pomogła mi też praca Leszka Lewickiego-Rogali. Pełnymi garściami korzystałem z pracy magisterskiej pt. "Kulturotwórcze i wychowawcze funkcje Studenckiego Zespołu Góralskiego SKALNI" napisanej przez Annę Naglak. Pomocna była też rozmowa z długoletnim kierownikiem Zespołu Ryszardem Gąską i liczne dysputy z aktualnym kierownikiem Józefem Brzuchaczem oraz Franciszkiem Naglakiem. Wszystkim bardzo serdecznie dziękuję. 6 - Myślę, że kiedyś staraniem wspaniałomyślnej Akademii Rolniczej i pracy członków Zespołu powstanie wielka monografia naszego Zespołu "SKALNI" (A.P.)

2009-2012 Uniwersytet Rolniczy im. Hugona Kołłątaja w Krakowie 31-120 Kraków, Al. Mickiewicza 21, fax: (012) 633 62 45